Wypierdalać z domu bożego ; )

•Maj 15, 2012 • Dodaj komentarz

Dziś byliśmy z Marcelem, Patrykiem i Michałem w szkole salezjańskiej (prawie) z chęcią pójścia na zebranie salezjańskich wspólnot ewangelizacyjnych, oczywiście dla jaj ale to swoją drogą ; ) . Oni przyszli po mnie zadzwonili do domofonu, mówię że 5minut bo akurat jadłem, zszedłem na dół a oni się cieszą jak idioci a cieszyli się z tego że nie dość że idziemy na swe to jeszcze jakieś tinejdżerki mają nas tam zaprowadzić, wyglądam przez okna klatki schodowej i ooo rzeczywiście tinejdżerki stoją, potem poszliśmy w stronę szkoły jakieś 5 min drogi, idziemy idziemy, chwile zawachania ale jednak idziemy wyszliśmy za róg szkoły a tam całe swe stoi, aż mi nogi zmiękły i się wróciłem razem z Marcelem i Michem a Patryk dopiero później zakumał że się wróciliśmy. Ale spokojnie zachowałem twarz i poszliśmy tam, na miejscu koleżanki z klasy ale spoko nic do nas nie mówiły, miały wyjebane na nas bo tam mają ,,lepszych kolegów”. Potem idziemy do wejścia i widzimy księdza, i kolejna chwila wachania, no ale spoko jedna z naszych koleżanek podchodzi do ks. z tekstem ,,chyba mamy nowych” (nowych czyli tych idiotów, nas). A na co ksiądz (blobloblo oni przyszli se jaja robić) (no w sumie tak ale cicho ; )) chcemy wejść a ksiądz do nas ,,wypieradalć z domu bożego!!!!111oneoene”                                       no tak nie było, po prostu nas nie wpuścił (ale przyjmijmy że tak było bo go nie lubie ; ))

 no i na tym się skończyła opowieść cz.I a teraz cz.II (cz.II miała miejsce przed cz.I ale to taki szczegół), uwaga , pisane pod wpływem emocji , trochę wulgaryzmów , byłem dziś z klasą w kinie i tak sie złożyło że akurat wracałem sam bo musiałem być wcześniej na chacie, wsiadam do tramwaju drugi wagon , sam koniec, i tak se myśle, ja pierdole pewnie jakieś drechy przyjdą i będą stały obok mnie, no i jadę se kilka przystanków i widze przez okno jakiś plebs w dresach popierdala na tramwaj , no to ja już kurwa wiedzialem że staną obok mnie, wsiedli, smrud, wiocha dres, dresiara, gruby dres (śmierdzący), no i ten śmierdziel puszcza oczywiście muze z telefonu jakiś hiphop z dupy ulicy i tak stoją że normalnie dookoła mnie i jakby mnie oblężyli, ale spoko, stoje se jadę, słuchawki na uszach , ac/dc na pełnej kurwie, a ten gruby nagle puka mnie w jeden ,,głośniczek” a ja do niego czy coś chce bo nie usłyszałem a on się zaśmiał i nic (kuuurwaaaa), potem zwolniło się miejsce to mówie dobra zapierdalam tam bo mnie jeszcze Ci idioci zabiją idę ta dresiara podłożyła mi nogę , ale sie nie wyjebałem, spoko a w tle słysze jak mówi do swojego dresa że ja ją jbłem i już mam śmierć w oczach ale spoko, wysiądę koło galerii i pójdę coś zjeść, zajechałem koło galeri podchodzę do drzwi a oni w momencie otworzenia się drzwi wyjebali na zewnątrz i ja też, ale spoko, słyszę gwizd (który mówi że drzwi się zamykają) i szybko wsiadłem a te huje zostały :D :D :D nenenenenene! :D a potem tak se myślałem , oby Cię autobus przejechał ty jebany grubasie bez prysznica w domu nenenenen!!

 

Trzymajcie się ,  pozdro dla czytelnika.

 

 

Jak wybrać drogę życia mam?

•Kwiecień 15, 2012 • Dodaj komentarz

Witam, powiem tak, wiele myśle ostatnimi czasy o życiu (i też nie życiu co za tym idzie ale jest mniej oczywiste) i stwierdziłem że jest ono pełne paradoksów, chodzi tu między innymi o system o to co mnie czeka czyli wybór szkoły, nie mogę jeździć samochodem, nie mogę pić alkocholu i wielu innych rzeczy robić bo formalnie jestem idiotą (ok). Ale czemu w wieku 15 (w sumie 16) lat muszę wybierać szkołę która zadecyduje o mojej karierze zawodowej?? (przecież formalnie rzecz biorąc jestem idiotą) No i taki ja wybrałem sobie kierunek ,,Technika Mechanika Awioniki”

 Czemu?

Bo lotnictwo to moja pasja, jedna z kilku ale musiałem wybrać jak narazie jedną.

 Dlaczego nie liceum?

Nie wiadomo co się dalej potoczy, czy będę chciał się uczyć czy nie , może od razu po technikum będę pracował a może pójdę sobie na studia, technikum zdecydowanie daje większe pole manewru niż liceum. A zawsze mogę studiować zaocznie.

 Czuję że jeszcze nie jestem gotowy do ,,dorosłego” życia, mam wrażenie że nigdy się nie podporządkuje zawsze będzie coś,

gonić za tęczą przez całe życie? – może to jest przepis na szczęście

Chciałem

•Kwiecień 8, 2012 • Dodaj komentarz

Chciałem dziś wpis napisać ale moja inwencja zniszczona została doszczętnie,

irytacją

związaną z gniewem który otacza mnie

i którego ja chcąc nie chcąc emituje

ale jak tu nie emitować jak spod krzaków biorą się koszmary

które nękają mnie od czasu do czasu, czy to  ja do chuja pana jestem taki pojebany?

 Czy może to możliwe że otaczają mnie niemal kretyni?

Lepiej być dobrym dla Leszka

•Marzec 27, 2012 • Dodaj komentarz

Lepiej być dobrym dla Leszka bo jakby Leszek wygrał w totka to by nas wykupił i dlatego że wcześniej byliśmy wobec niego s’k'u’syny mielibyśmy o niego przej’ebane po całej lini. Myśl prosta ale skuteczna tylko większośc z was jej nie przestrzega bo i tak mała szansa że Leszek wygra (no ale jak wygra to będzie problem). A szkoda, może myśl jest trochę egoistyczna ale gdyby każdy był dobry dla swojego Leszka to świat byłby lepszy, serio… Tak sobie ostatnio rozmyślałem po tym jak zostałem poproszony do realizacji kolejnego projektu filmowego, ,,Adaś mam do ciebie interes” tak to się zaczęło czasu mało mamy na cały projekt ledwo 3 dni z czego będzie pewnie 5h montażu i ciągłych zapytań na jakim etapie jestem. Ale nie to mnie najbardziej dobija, najbardziej dobił mnie fakt że dopiero jak jestem komuś w czymś potrzebny to sobie ta osoba przypomina że istnieje i robię to to i to. Zastanawiam się czy chce robić ten film czy nie, nie odmówiłem bo mi w sumie głupio było, nie wiem muszę to przemyśleć. Czy warto znów się męczyć dla kogoś kto i tak ma Cię w dupie a jedynie chce 6 z plastyki, żałosne ….

Na koniec trochę zdjęć z ostaniego tygodnia i nie tylko

Pół wpisu o kupie beznadziei

•Marzec 10, 2012 • Dodaj komentarz

Witam , nie było mnie trochę ale cóż, cały czas mam ochotę zrobić coś konkretnego coś fajnego, ale mi nie wychodzi. Może mam za mało czasu i chęci, wtedy tak pisałem bo miałem wolne, były ferie w kuj-pom. Planowałem robić zdjęcia ludziom którzy chodzą z psami wysrać się pod moje okno, plan jest nadal ok. podchodzi facet albo babka z psem pies robi swoje, ja podchodzę jak najbliżej najlepiej 3m i robię mu/jej fotke (tak naprawdę filmuje żeby wrzucić na YouTube) facet/babka nieogarnia sytuacji, wkurza się, ja tłumaczę że albo się zamknie i już tu nie będzie walić albo ja zgłaszam na straż miejską. No to jest mój plan defensywny przeciwko tym co srajo byle gdzie.

http://www.youtube.com/watch?v=wCyhy4JUGMg

Plan B: Robię zdjęcie z ukrycia, potem robię projekt plakatu, twarze cenzuruję of kors, hasełko będzie coś typu ,, nie sraj byle gdzie” – musi być trochę nie-ładne i wulgarne żeby ludzie zauważyli. Potem drukuje masowo, no i chodzę po okolicy i rozwieszam przy trawnikach. Boże jestem chory psychicznie ale co tam, jak to powiedział bohater powyższego filmu ,,wolność jednych nie może być kosztem drugich”. Jak już chciało Ci się kupić psa to teraz rusz dupsko 200m na łąkę.

 Sam miałem kiedyś psine i zawsze popierniczałem na łąkę i nigdy to nie był problem.

No świetnie, pół wpisu o kupie…

20stego mam bierzmowanie, tak tak mam 15 lat, wiem że zaraz połowa czytelników od-subskrybuje mój blog itd.. No ale musiałem się ujawnić bo następny wpis będzie o wyborze szkoły średniej więc to tak gwoli ścisłości. Rzadko przyznaje się w takich miejscach ile mam lat bo jestem traktowany wtedy jak nastoletni idiota a jak pozostaję nieznany to wszystko jest okej, jestem traktowany na równi i mogę bez problemu gadać na różne tematy, chodzi o to że nie ma tekstów typu ,,blo blo ty w tym gimnazjum gówno wiesz blo blo” .

Ja już lecę, kończę na tym że mam 15 lat (w tym roku będzie 16), peace.

Fenomen Kwejk.pl

•Luty 26, 2012 • 1 komentarz

Od ponad roku moja tablica na facebook’u jest zasypana do zarzygania różnymi memami, kolażami itd. które pochodzą z kwejka. Zastanawiam się czemu akurat królują tam takie strony, już nie mogę znieść kolejnego obrazka z serii ,,dziewczyno, noś glany, noś rajtuzy, noś leginsy, noś wiadro na głowie, noś głowę w wiadrze” ale to jest nic, najlepsze jest to że ta ,,dziewczyna” zaraz załapie i pobiegnie do metal szopu po glany, do galerii do wiadro, do wędkarskiego po leginsy. Wszystko okej gdyby nie to że zazwyczaj na tych zdjęciach są modelki które we wszystkim wyglądają dobrze, nawet z wiadrem na głowie. A ja potem idę schodami w szkole  i przede mną idzie jakaś w leginsach a moja  głowa akurat na wysokości jej tyłka no i jak to bywa często jestem zmuszony podziwiać jej… cellulit. Oczywiście nie mam na myśli każdej ale anyway. Druga rzecz to są te glany, nie jestem specem od mody ale jak widzę dziewczynę (albo chłopaka) która ubrała glany do dresów to mam ochotę wyskoczyć przez okno… Wielka moda przyszła na słuchanie Nirvany i noszeniu glanów… Chryste panie dawniej jakiś rok dwa lata temu jak spotkałem jakiegoś rasowego metala to dało się z nim pogadać wymienić zespołami poglądami, a teraz mało powyższych się zrobiło przez to że zostali zastąpieni przez 14letnie dziewczynki które są tak metalowe i rockowe bo słuchają Nirvany (nie mam nic do Nirvany ale jakby Kurt się nie zabił to by nikt o nich nie usłyszał). Orzesz się trochę rozpisałem nie na temat ale już wracam do sedna. Kwejk jest padołem nieszczęścia i tępoty dzisiejszych nastolatków, nie dość że ludzie którzy robią te grafiki często poważnie łamią wiele praw autorskich na raz to jeszcze poziom humoru jest niższy od niskiego. To tyle na dziś bo jakoś zgubiłem wenę, do następnego , peace.

Posiadanie nie czyni lepszym człowiekiem

•Luty 21, 2012 • 1 komentarz

Witam, to co jest w tytule to tak naprawdę 3. prawda czyli gó* prawda. Ale zaraz powiem dlaczego, i to że stwierdzam iż to nie jest prawdą to też nie znaczy że się z tym zgadzam. Od razu zaznaczam że do wpisu, nie wiem jak to powiedzieć… może ,,zainspirował” mnie Averit którego vlogi  możecie znaleźć na YT. Ale ja dziś nie o nim w sumie nie tylko dzięki niemu dzisiejszy wpis bo ta sprawa ostatnio też skłania mnie do refleksji.  Dawno dawno temu wyższe warstwy społeczne charakteryzowały się zazwyczaj tym że miały coś, jakąś rzecz której plebejusze mieć nie mogli, bo nie pewnie nie było ich stać, albo dla byle kogo takich rzeczy może przywilejów się nie robiło po prostu. Co to wtedy było? No np. (odbiegając od szlachty) rycerze, żeby być rycerzem musiałeś się odznaczać ogromną siłą, umiejętnością walki i, i nie wiem czym jeszcze ale nie o to chodzi, miał on też (przynajmniej musiał mieć) swoją zbroję, konia, miecz. Które w tych czasach były bardzo, ale to bardzo drogie i myślę że jak ktoś zobaczył że jedziesz na koniu, masz miecz w pochwie, to na pewno od razu nabrał do ciebie szacunku, za to tak naprawdę że posiadasz te rzeczy, bo to oznacza że jesteś rycerzem, jesteś silny i umiesz dobrze walczyć a to oznacza m.in. że nie warto z tobą zadzierać a i że jesteś wojownikiem a w tamtych czasach wojownicy byli bardzo szanowani. To stwierdzenie wymyśliłem w sumie na podstawie Krzyżaków Henryka Sienkiewicza jak ktoś przeczytał albo po prostu zna tą historię to nie powinien mieć problemu z zajarzeniem o co chodzi. To były atrybuty z XV w. / XIV w. a teraz pomyśl, jakie są dzisiejsze atrybuty tego rodzaju, ja pomyślałem i wymyśliłem że jest to: iphone 4, MacBook, jakiś tablet, telefon z androidem, zegarek ze srebra, złota, albo jakiegoś stopu tytanu czy czegoś w ten deseń, najlepiej z krokomierzem, gps’em, kuchenką mikrofalową, itp, itd dłuuugo by tu wymieniać. Ale te rzeczy zazwyczaj czynią nas ,,fanymi” ludźmi. Of kors, można być fajnym człowiekiem bo np. masz fajny charakter, jesteś bardzo inteligentny ale to dla innych często nie wystarcza , chodzi mi o to że np. jesteś na jakimś spotkaniu przedstawiasz bizness plan albo coś w tym rodzaju i masz prezentacje, na pendrivie, ok. przychodzi czas prezentowania i załóżmy że wyciągasz w tym celu swojego starego wysłużonego laptopa HP a wszyscy dookoła zastanawiają się: ,,hmm, nie ma Ipada, to czy ja wiem czy on jest godny zaufania, czy ja wiem czy jego plan jest fajny, bo  nawet ipada się nie dorobił” . Ta historia/przypowieść może być trochę przejaskrawiona ale no niestety tak w życiu jest, że jak pokażesz się z czymś drogim z czymś co choćby wygląda na drogie i ekskluzywne ludzie od razu zrobią takie: ,,ooo, ma Ipada”, ,,oo, ma zegarek z czegoś tam”. Głupio mi się przyznać ale sam nie raz bezmyślnie tak  zrobiłem, spoglądając na np. czyiś aparat pomyślałem ,,oo ale to jest pro fotograf, ma canona 5D mark II” a nawet jego zdjęć nie widziałem… Ja nie mam Ipada, nie mam Iphona mam wysłużonego lapka, to jedyna z tych ,,fajnych” rzeczy, nie mam też kulerkiego zegarka. Ale jeśli ty nie masz nic z tych rzeczy, a jesteś fajną inteligentną osobą to się tym nie przejmuj znajdź drogą w której twoje zalety pozwolą Ci kupić sobie te rzeczy i przede wszystkim bądź mądra/y nie lekceważ ludzi którzy tych rzeczy nie mają, jak są fajni to zadawaj się z nimi, pracuj z nimi i nie przejmuj się.

Na dziś koniec i oświadczam że będę miał remont i nie wiem jak będzie z internetem ( a jak wiecie nie mam ipada z gps żeby trafić na hotspot) a więc peace, trzymajcie się, pozdrawiam czytelników.

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.